środa, 3 czerwca 2015

Ja i ja.. czyli o sobie myślę!



Jestem mamą od 13 miesięcy, nie będzie to książkowy wykład o tym jak uspokoić dziecko, jak odstawiać od cyca. 
Jestem  odpowiedzialna za dziecko, które  ma swoje potrzeby. Jestem niedospana, zmęczona,w  ciągu dnia karmię młodego, przewijam, pielęgnuje i na dobrą sprawę, nie mam chwili wytchnienia.  Macierzyństwo to porządna harówka, bez dnia urlopu ani zwolnienia lekarskiego, nie ma że boli. 
Dziś będzie o tym czego mamie potrzeba.
Filip właśnie sobie śpi, a ja pierwszy raz od 13 miesięcy, zastanawiam się, co mi potrzeba? Kasy? - no jakoś nie, na szczęście, obrotni jesteśmy i starcza Nam na jakiś szalony zakup :) .  Może zdrowia? - o tak tak,oby jak najdłużej nie chorować, odpukać , wirusy Nas nie łapią! a Sio!
Doszłam do wniosku, że bardzo ważne jest to, by nie zapomnieć o sobie, swoich potrzebach.
Zatem czas na zmiany kochane mamy, od dziś inaczej podchodzę do tematu MACIERZYŃSTWO.
Ja wiem,że jestem niezastąpiona, najlepsza i w ogóle THE BEST mamuśka ze mnie. Mimo to od dziś wdrążam w życie kilka nowych reguł aby żyło mi się łatwiej. Bo za dużo jest symptomów zmęczenia...
Symptom zmęczenia matczynego? Tak, istnieje takie stwierdzenie.. No dobra od dziś istnieje:P 
Symptom zmęczenia matczynego to nic innego jak, zespół oznak świadczących o zmęczeniu człowieka tu matki. Do takich cech zaliczają się:
- mundurkiem są dresy, luźne bluzki a wyjściowo jakiś dżins i adidas.
- dzieć ma na głowie burzę loków, a ja związaną kitę, 
-kąpiel codziennie? no way! wole spać, przecież jak się wykąpie dwa razy w tygodniu to nawet brud się nie zbierze,
- zakupy bez dziecka? taaa, jak wygrana 6 w totolotka,
- rozmowa, plotki, i w końcu zdajesz sobie sprawę, że nie wiesz w jakim języku do Ciebie mówi ta istota, jakie syrenki na paznokciach? jaki Podsiadło? 
-oglądasz film z widokiem na morze? i pewnie widzisz scenki z sobą w roli głównej?
- ale, że kto myje rano zęby? Ty chyba żartujesz, tosz płyn wystarczy, ważne by dzieć miał umyte...
- lista przebojów w Twoim aucie? i słychac ten dziecięcy pisk bo leci Gummy bear i jego czekolada, a na drugim miejscu Smerfy i ich świat...

Te symptomy to znak, że pora zmienić taktykę..
1. Chcesz mi pomóc? Spoko! Ja bardzo chętnie skorzystam z Twojej pomocy.

Dom jest moim królestwem, mówią że dom świadczy jaką jesteś kobietą. Mi to lotto! Mieszkamy w trójkę, dwoje Nas dorosłych i jeden mały chłopiec. Więc pora podzielić Nasze obowiązki na 2. 
Czas wyłączyć Panią Perfekcyjną z TVN-u i te przygotowane studio. Mój dom to nie pomieszczenie nagraniowe, gdzie chwilę przed pierwszym klapsem ekipa sprzątająca wyczyści każdy kącik. Realia są inne, kobiecie o ile nie ma dziecka, dbanie o dom przychodzi bez problemowo, bo kto ma tam pobrudzić? Inaczej sprawa ma się, gdy w domu jest dziecko, istota ciekawa świata. 
Prosić o pomoc, to nie wstyd. Mając w domu małe dziecko, nie warto pokazywać światu: Jestem super babka, radzę sobie sama. Nawet największego twardziela dopada zmęczenie. 
Pora zostawić dziecko z mamą , teściową, mężem  czy ciocią, warto wyjść gdzieś samej, zresetować się, złapać oddech. 
Naczynia do zmywarki może powkładać mąż, odkurzyć może mąż. To nie jest branie go pod pantofel, to zwykła pomoc, od której mu korona z głowy nie spadnie. 

2. Tata! czary mary , teraz będzie więcej taty w tacie!

Potrzebowałam 13 miesięcy by uświadomić sobie jedno. Tak wiem, jestem niezastąpiona.TAK!
Mimo to, w życiu mojego dziecka jest jeszcze tata.
Ich wspólny czas , sprawia że tworzy się między nimi magiczna więź. taaa... obiecuje Ci mężu, od dziś poznasz co to jest irytacja i frustracja, gdy młody zacznie płakać,a Ty nie będziesz wiedział o co chodzi. 
To nie groźba, to obietnica, dla Waszego dobra, co by nikt Ci potem nie mówił, że za mało czasu z synem spędzasz. 
Więcej czasu z tatą pozwoli mi odpocząć...kolejna chwila dla siebie? już nie mogę się doczekać.!

3. Już żaden dzień nie będzie taki sam! 

Obiecuję, że od dziś każdy dzień będzie inny, choćby miał o tym świadczyć najmniejszy szczegół. To nie będzie tych samych tras na spacery, koszulkę zmienię codziennie ba, nawet dwa razy dziennie..
Mimo że większość czasu spędzam z synem, to każdy dzień będzie zaplanowany, choćbym każdego dnia miała spotkać się z inną koleżanką, każdego kolejnego dnia w innym miejscu, choćbym miała każdego dnia malować paznokcie na inny kolor i potem zmywać, by znów pomalować. To tak będzie! Bo najgorsza jest rutyna..ona męczy! gorzej niż nieprzespane noce. 
Nie będę izolować się od świata bo jestem mamą, nie ma opcji! 

Po 13 pięknych miesiącach czas na zmiany. A Czy Ty droga mamo, podjęłaś już czas na zmiany?  

1 komentarz:

  1. a no, ppdjęłam, 15lat temu... i trwają do dziś... wciąż zmian za mało...

    OdpowiedzUsuń