sobota, 13 czerwca 2015

Gdy Cię zabraknie, wspomnienia mamo zostaną!




Chwila odpoczynku gdy Filip regeneruje swoje baterie.
Dziś w nocy była okropna burza, nie mogłam spać, młody też się obudził, mimo że ma 13 miesięcy to wtulił się, i leżał, nie spał..dotykał sprawdzał czy jestem.
Dziś wyjątkowo spał z Nami, czasem mu się odmienia i woli spać  mamcią i tatkiem. Niech śpi...

Leżąc tak w nocy wiedziałam co napiszę, post o miłości o historii pełnej wzruszeń, łez o cierpieniu, chwilach gorszych. Przecież nikt nie mówił, że bycie matką to taka lajtowa sprawa... nie wierzę telewizji bo oni tam ciągle kłamią, przez Nich połowa matek popada w depresję bo nie tak sobie to wyobrażała, nie wierzę "niby koleżankom", nie wierzę, bo od momentu urodzenia syna wiem kto jest naprawdę wart mojej uwagi a na kogo szkoda czasu. 
Z założenia nie miałam na blogu pisać o moich prywatnych sprawach, o problemach, jednak coś się zmienia. Będę dzieliła się z Wami tym co mnie dotyczy, Mojego dziecka, Mojej rodziny..Liczę Na Wasze wsparcie...

Dziś nie o tym.. 
Wszyscy, całe 7 miliardów  ludzi na tej niewielkiej planecie, potrzebujemy czasu dla samych siebie, by odetchnąć, odpocząć, nabrać dystansu. Jednak w momencie urodzenia się Naszego dziecka, zmieniają się priorytetowe potrzeby. Na szczycie stoją potrzeby małego człowieka.



Świat goni do przodu, pochłonięci pracą, obowiązkami w domu, nie znajdujemy czasu dla własnego dziecka. Nie ma dnia bez słowa "synku za chwilę się pobawimy" , " Zuziu poczekaj mama skończy". Zapominamy o tym, że dziecko jest z Nami tylko chwilę. Tak, tak krótką chwilę w Naszym życiu, bo rodzi się gdy strzeliło nam kilkadziesiąt. Całe życie nie będziesz tulić, całować, dmuchać i chuchać, nie będziesz całe życie Jego światem, bo w końcu koledzy zaczną wołać na podwórko, pojawi się pierwsza miłość, potem druga i trzecia.




Jestem matką, jestem pracownikiem, jestem kobietą, jestem człowiekiem i tak też mam swoje potrzeby. Inne niż przebrać, nakarmić i położyć spać... Tak, tak mówi każda matka. I ma rację, bo by zdrowo funkcjonować trzeba też odpocząć, spędzić czas sama z sobą... By nie traktować bycia rodzicem jako poświęcenia.
Bo nie poświęcamy swojego czasu, My dajemy całych siebie, temu małemu istnieniu. Nasz czas spędzony z dzieckiem tylko zaowocuje. Nikt nie zastąpi mamy czy taty, żadna zabawka, książka czy bajka w tv. To jak odbiera Nas dziecko jako rodzica, zależy ode mnie i od Ciebie, od wspólnie spędzonej chwili, zabawy czy uśmiechu przepełnionego miłością. Przytulasz dziecko do snu i myślisz "Kocham Cię najmocniej na świecie!". To właśnie takie małe gesty mają ogromne znaczenie. Budują w dziecku fundament, który w przyszłości będzie solidną podstawą do relacji rodzic-dziecko. Czuły uśmiech ma większą moc niż drogi samochód na pilot dany tylko po to by " czymś się zajął". Nie potrzeba wiele, dziecku potrzeba po prostu rodziców, którzy są...
Tak, tak praca trzeba harować by coś zapewnić dziecku, wystarczy chwila w pełni poświęcona dla Naszego małego życia, bez telefonu, telewizora. Naczynia zmyjesz później, odkurzyć możesz jutro świat się nie zawali. Potrzeba naprawdę niewiele...
By za dwadzieścia lat, Nasze dziecko wiedziało że rodzina to najwspanialsze co mógł mu dać świat, by nie spławił Cię podczas rozmowy gdy zapraszasz Go na obiad, a on odpowie głucho "tak, tak, za tydzień może przyjadę, teraz kończę."

Nikt z Nas wiecznie żyć nie będzie, a chwile spędzone razem, są najlepszą pamiątką, która pozostanie...
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz